



Amerykańscy naukowcy, przeglądając zdjęcia z kolejnych wypraw naszej grupy, starali się zarejestrować momenty, w których Michał się nie uśmiecha. Z wielogodzinnych poszukiwań pozostały jedynie powyrywane włosy jednego z nowojorskich analityków. Z mocno zaawansowanych wiekowo maszyn przesiadł się na nowoczesny sprzęt, który już zdążył paść łupem krakowskich złodziei.